Internauci o świadectwach
16.03.2009

Wprowadzenie obowiązku certyfikacji mieszkań i budynków powinno być poprzedzone zakrojoną na szeroką skalę akcją informacyjną i promocyjną. Dzięki temu osoby, podlegające takiemu obowiązkowi mogłyby zrozumieć jego sens i nabrać pozytywnego nastawienia do działań w tej dziedzinie. Tak się jednak nie stało, a władze ustawodawcza i wykonawcza przez wiele miesięcy nie najlepiej – mówiąc delikatnie – radziły sobie z wprowadzaniem w życie postanowień Dyrektywy Unii Europejskiej 2002/91/EC.

Skutki tego przejawiają się w wielu publikacjach prasowych, na konferencjach branżowych, a szczególnie w wypowiedziach internetowych. Internet jest medium umożliwiającym zachowanie anonimowości, więc wielu internautów pisze krytycznie. Okazuje się jednak, że nie zawsze z sensem. Czasem zastępując tupetem choćby elementarną znajomość rzeczy. Ale z taki klientami będą się też spotykać certyfikatorzy. Warto mieć tego świadomość i mieć mocne kontrargumenty.
Czyniąc zastrzeżenie, że internetowe wypowiedzi są często kontrowersyjne, intencjonalnie złośliwe (stąd język i styl) lub wręcz błędne zacytujmy kilka z nich (po delikatnych poprawkach interpunkcji i błędów literowych), ponieważ oddaje to częściowo świadomość obywateli i klimat społeczny otaczający system certyfikacji. >>> Więcej w numerze 3/2009