Odnawialne źródła energii
|
15.07.2010 |
 Morska energetyka wiatrowa stanowi ważny element rozwoju w basenie Morza Bałtyckiego. Na rozwoju sektora mogą zarobić polscy podwykonawcy. Kraje inwestujące w morską energetykę wiatrową mogą liczyć na wsparcie UE. Wszystko zależy jednak od uwarunkowań prawnych. Jak wynika ze scenariusza projektu OffshoreGrid, w 2020 roku morska energetyka wiatrowa w Polsce może dysponować mocą w wysokości 500 MW. Eksperci podają, że koszt postawienia farmy wiatrowej o takiej mocy wyniesie od 845 mln euro do 1,25 mld euro. Cena zależna jest od warunków, tj. głębokości, rodzaju dna, typu turbiny i innych i szacuje się ją od 1,69 mln euro/1 MW do 2,5 mln euro/1 MW. Potrzeby rynkowe są znacznie wyższe i do 2030 roku mogłyby wynieść 5 300 MW na terenie naszego kraju. (fot. Fot. Siemens AG) Morska energetyka wiatrowa charakteryzuje się wyższą strukturą kosztów inwestycyjnych od energetyki lądowej (1,5 do 2-krotnie, zależnie od lokalizacji i technologii). Jak podają eksperci, aż 49% w strukturze kosztów zajmuje produkcja turbin wiatrowych wraz z transportem i instalacją. Produkcja fundamentów to 21%, a tak wysoki udział w kosztach stwarza okazję na zamówienia dla firm budowlanych oraz portów, które mogą stanowić zaplecze produkcyjne. Niewykorzystany potencjał w trakcie rozwoju lądowej energetyki wiatrowej spowodował, że nie zrealizowano żadnej dużej inwestycji związanej z produkcją na potrzeby sektora, choć na tle innych krajów UE Polska dysponuje w dalszym ciągu tańszą siłą roboczą i ma jeszcze niezagospodarowany potencjał przemysłowy w branży hutniczej, stoczniowej i budowlanej. Stwarza to w kraju dobre warunki do rozwoju łańcucha dostaw podzespołów dla morskiej energetyki wiatrowej. Początkowo polskie przedsiębiorstwa mogłyby dostarczać na potrzeby energetyki wiatrowej elementy konstrukcji wspierających, np. wieże i fundamenty. Wzrost liczby instalacji morskich turbin przy polskim wybrzeżu stwarza okazję dla polskich firm do dywersyfi kacji swojej aktywności i rozwoju jednostek wyspecjalizowanych w produkcji wysokiej jakości komponentów elektrowni wiatrowych np.: generatorów, przekładni lub skrzydeł. Na terenie Polski zlokalizowane są obecnie 3 zakłady, które już teraz gotowe są do realizacji zamówień na potrzeby morskich farm wiatrowych: Spomasz (Żary), producent konstrukcji przeznaczonych do zastosowań morskich. Obecnie firma produkuje elementy wież morskich elektrowni wiatrowych i zatrudnia około 450 osób. Spółka KK-Electronic (Szczecin) producent systemów sterujących morskimi farmami wiatrowymi oraz LM Glassfieber (Goleniów) producent skrzydeł do turbin wiatrowych. Na światowym rynku dostępne są jedynie dwa statki przeznaczone do instalacji turbin wiatrowych. Realizacja celów na rok 2020 wymusi wybudowanie 12 statków do instalacji turbin na głębokościach 30-40 m. Koszt wybudowania jednej jednostki to ok. 200 mln euro. Prezes Polskiego Towarzystwa Energetyki Wiatrowej Bogdan Gutkowski uważa, że polskie stocznie są potencjalnym miejscem budowy takich jednostek. Jako dowód przytacza wykonanie przez trójmiejskie stocznie platformy do stawiania turbin na morzu (Thor). Budowa statków wiąże się także z zamówieniami w branży hutniczej. Pomimo słabego rozwoju wewnętrznego rynku lądowej energetyki wiatrowej, od dziesięciu lat wzrasta liczba podmiotów, które zajmują się produkcją mniej skomplikowanych podzespołów. W ostatnich kilku latach widoczna jest coraz większa aktywność firm w tym obszarze. Nowe zlecenia dla polskich stoczni, zamówienia w branży hutniczej, powstanie nowych zakładów przemysłowych, to tylko niektóre perspektywy związane z rozwojem morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Rozwój sektora wiąże się ze wzrostem bezpieczeństwa energetycznego, ochroną klimatu i tworzeniem nowych miejsc pracy. Wczesny etap kształtowania morskiej energetyki wiatrowej w UE stwarza okazję dla polskich przedsiębiorstw do poszerzenia lub całkowitej zmiany profilu działalności. Na to, czy ten potencjał zostanie odpowiednio wykorzystany będzie miała również wpływ polityka państwa w tym zakresie. Z uwagi na dostępność infrastruktury transportowej preferowanym obszarem do tego rodzaju inwestycji jest nadmorski obszar Polski. Jednak rozwój sektora może mieć pozytywny wpływ również na pozostałe części kraju. Na podstawie opracowania: „Gospodarcze i społeczne aspekty rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce” wykonanego na zlecenie Polskiego Towarzystwa Energetyki Wiatrowej w Gdańsku (Warszawa, 2010) |
|
|
08.03.2010 |
Wykorzystanie energii geotermalnej do ogrzewania i chłodzenia obiektów to jeden z kierunków w budownictwie energooszczędnym. Dzięki zastosowaniu sondy spiralnej ciepło z wnętrza ziemi jest pozyskiwane w obiegu zamkniętym już na głębokości ok. 5 m. Sonda w połączeniu z pompą ciepła tworzy system ogrzewania i chłodzenia budynku, który jest nie tylko przyjazny dla środowiska, lecz także ekonomiczny. Firma Rehau wprowadza na rynek sondę spiralną RAUGEO Helix® z PE-Xa, która umożliwia wykorzystywanie energii geotermalnej. Jest to dobre rozwiązanie zwłaszcza na małych działkach budowlanych i wszędzie tam, gdzie nie można wykonać odwiertów pod sondy pionowe, np. z powodu trudnych warunków gruntowych. Dodatkową zaletą tego systemu jest brak konieczności zdobywania uciążliwych zezwoleń geologicznych. Więcej w numerze 2/2010.
|
|
|
08.03.2010 |
Czy piłka nożna może mieć coś wspólnego z ochroną środowiska? Okazuje się, że tak. Przykładem symbiozy tych dwóch, z pozoru odległych, dziedzin jest przebudowa stadionu Wezery w Bremie. Stała się dowodem na zmianę myślenia o ochronie środowiska i właściwego pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Projekt wyposażenia obiektu sportowego, w tym wypadku stadionu, w instalację fotowoltaiczną jest wyjątkowy w skali całej Europy. Jego koncepcja zakłada przyjazne dla środowiska naturalnego rozwiązanie technologiczne, które nie tylko umożliwiło pozyskiwanie energii elektrycznej, lecz również wzbogaciło architekturę obiektu. |
|
|
08.03.2010 |
W końcu października 2009 r. został uruchomiony koło Suwałk Park Wiatrowy. Farma złożona jest z 18 turbin wiatrowych, dostarczonych, zainstalowanych i uruchomionych przez firmę Siemens. Park Wiatrowy Suwałki to inwestycja, która umożliwi roczne uzyskanie co najmniej 80 000 000 kWh czystej energii, co pozwoli rocznie uniknąć emisji do atmosfery około 80 tysięcy ton dwutlenku węgla. Ilość ta pokryje zapotrzebowanie 40 000 gospodarstw domowych. Nowa farma jest elementem długofalowej strategii inwestora, firmy RWE, która pod hasłem: „Dalszy rozwój, mniej CO2” promuje i inwestuje w działania zmierzające do coraz intensywniejszego wykorzystywania odnawialnych źródeł energii, przyczyniając się do redukcji emisji dwutlenku węgla do atmosfery. W najbliższych latach RWE planuje kolejne inwestycje w energetykę odnawialną. Więcej w numerze 2/2010.
|
|
|
17.01.2010 |
|
Trzy lata doświadczeń Minęły prawie trzy lata od uruchomienia instalacji solarnej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Marii Panny w Częstochowie. Blisko 1500 m2 powierzchni kolektorów słonecznych Vitosol 100s marki Viessmann dostarcza energię niezbędną do przygotowywania ciepłej wody użytkowej na potrzeby obiektu. Tak duża inwestycja wymagała pozyskania środków finansowych z zewnętrznych źródeł. Łączna wartość nakładów wyniosła ponad 4 mln zł, w tym 41,92% pokrył Ekofundusz, 16,82% Wojewódzki Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, w formie bezzwrotnej pożyczki, pozostałe 41,26% to środki własne szpitala (w tym pożyczka z WFOŚiGW 96,12%). Inwestycja została zrealizowana przez konsorcjum firm pod przewodnictwem firmy Wachelka i Łyczba. W roku 2007 była największą instalacją solarną w Polsce i jedną z największych tego typu instalacji w Europie. | Rok zakończenia budowy: | 2007 | | Liczba kolektorów: | 598 szt. | | Moc całkowita: | 1,2 MW | | Produkcja ciepła w 2009 r. (do końca października): | 5600 GJ | | Zaoszczędzono: | 173 600 m3 gazu | | Efekt ekologiczny | – zmniejszono emisję dwutlenku węgla o 336,8 tony Instalacja pracowała bezawaryjnie | | Źródło: szpital w Częstochowie |
|
|
|
02.12.2009 |
|
Przedstawiamy Państwu aktualne dane z rynku pelet w Polsce i Europie, na koniec 2008 r. Prezentowane dane są zbierane od sześciu lat przez Bałtycką Agencję Poszanowania Energii w ramach projektów europejskich: Europejskie Centrum Pelet i Pellets@las Zadaniem tych projektów jest zapewnienie transparentności rynku pelet w Europie Dzięki kontaktom z producentami i dystrybutorami pelet oraz producentami i instalatorami kotłów. Od 2003 r. w sposób ciągły są gromadzone dane dotyczące produkcji i zużycia granulatu we wszystkich krajach europejskich. Pomagają one przy podejmowaniu decyzji o wyborze systemu grzewczego przez użytkowników a także przy podejmowaniu decyzji biznesowych przez producentów. >>> Więcej w numerze 11-12/2009 Tekst i rysunki: Edmund Wach Fot. J. Wierzbowski
|
|
|
07.09.2009 |
|
Od wielu już lat Kurt i Britta Hansen z Vestenskov, miasta na duńskiej wyspie Lolland nie powiększają emisji CO2, ponieważ zrezygnowali z używania paliw kopalnych.
W 1981 r. zaczęli ogrzewać swój 200-metrowy dom drewnem. W 1990 r. przyłączyli się do miejscowego stowarzyszenia energii wiatrowej i w ten sposób zaspakajali swoje potrzeby energetyczne przez ostatnie 18 lat. Obecnie rodzina Hansenów jako pierwsza będzie sprawdzać w swoim budynku działanie nowych ogniw paliwowych.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
08.07.2009 |
|
W poprzednim numerze DE opisaliśmy przydomowe elektrownie wiatrowe. Tym razem zajmiemy się ich stroną techniczną. Firma Eco-Schubert przygotowała całą gamę takich urządzeń. Są to elektrownie zarówno o poziomej, jak i pionowej (fot. 1. i 2.) osi obrotu, z generatorem synchronicznym lub asynchronicznym. Duży zakres mocy od 0,5 do 20 kW pozwala dobrać potrzebną moc indywidualnie dla każdego gospodarstwa domowego. Jeśli dołożyć do tego dwa rodzaje masztów – sztywny jednorurowy oraz składany montowany z odciągami – daje to wiele różnych rozwiązań do wyboru.
Zależnie od siły wiatru
Małe elektrownie wiatrowe mają podstawowe parametry zbliżone do parametrów dużych elektrowni (oczywiście oprócz mocy oraz gabarytów). Prędkość progowa to ok. 3,5 - 4 m/s, nominalna moc osiągana jest przy ok. 9 - 10 m/s a prędkość zatrzymania to ok. 24 - 25 m/s. Podobnie jak ich „wielcy bracia” przetwarzają wiatr w podobnym zakresie użytkowym. Tzw. prędkość przetrwania, czyli prędkość wiatru, jaką musi wytrzymać niepracująca konstrukcja elektrowni, to 50 m/s (ok. 180 km/h). Wielkość wystarczająca jak na europejskie warunki. Pamiętać jednak należy, że siła wiatru w danym miejscu zmienia się z wysokością masztu, zatem nie zawsze tam, gdzie przebadane warunki wiatrowe pozwalają na montaż elektrowni o wysokim maszcie stosowanie rozwiązań przydomowych, okaże się efektywne. Czasem ze względu na powstające w okolicy farmy wiatrowe mamy do dyspozycji pomiary na wyższych wysokościach. Aby oszacować wyniki w przeliczeniu na inną wysokość, np. interesujące nas 10 m, stosuje się wzór Suttona. >>> Więcej w numerze 7-8/2009
Autor: Tomasz Sumera
|
|
|
08.07.2009 |
|
Podejmując temat fotowotaiki, warto podkreślić jej ogromne znaczenie dla środowiska naturalnego. Jego ochrona staje się bowiem tematem priorytetowym zarówno w Polsce, jak i na świecie. Biorąc pod uwagę wszystkie możliwości pozyskania „zielonej energii”– tj. energii pozyskiwanej z biomasy, słońca, wiatru, wody, to właśnie energia słoneczna jest uznawana za najkorzystniejszą i najbardziej ekologiczną.
Urządzenia fotowoltaiczne nie powodują żadnych niedogodności takich jak np. hałas, z czym można mieć do czynienia w przypadku elektrowni wiatrowych. Nie prowadzą do powstawania gospodarstw monokulturowych w rolnictwie, nastawionych wyłącznie na produkcję kukurydzy w celu uzyskania biomasy. Urządzenia fotowoltaiczne montuje się przede wszystkim na dachach, dlatego nie są potrzebne dodatkowe grunty. Dziwi więc fakt, że mimo tak wielu plusów wszelkie próby inwestycji związanych z fotowoltaiką napotykają w Polsce na ogromne trudności. Natomiast w większości krajów Unii Europejskiej wprowadzanych jest wiele ciekawych rozwiązań ułatwiających tego typu inwestycje i poprawiających ich opłacalność. Z racji długoletniej obecności naszej firmy na rynku niemieckim przedstawię pokrótce sposób finansowania projektów fotowoltaicznych w tym kraju. >>> Więcej w numerze 7-8/2009
Autor: Jerzy Osuch
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 13 z 17 |
|